Przez następny tydzień Emelie pozostała w Eprand, skupiając się na opanowaniu sytuacji związanej z incydentem w Ludy Fun Park.
Dzięki wysiłkom działu PR oraz faktowi, że nie odnotowano ofiar śmiertelnych, wdrożenie szeregu działań pozwoliło im ocalić część reputacji parku.
Tydzień później, gdy park został ponownie otwarty, liczba odwiedzających spadła o 40% w porównaniu z okresem sprzed incydentu.






