Emelie zrozumiała ukryty sens jego słów.
– Tak, to byłam ja. Podmieniłam raport z wypadku, żeby oczyścić imię Samuela – przyznała spokojnie.
Twarz Wesleya spowił cień.
Kontynuowała: – Skonsultowałam się z prawnikiem. Prawdopodobnie dostanie trzy lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Nie pójdzie do więzienia, ale będzie musiał wypłacić odszkodowania ofiarom i ich rodzinom.
– Było tak wiele ofia






