Avery poczuła, jak ciało Elliotta sztywnieje, kiedy stanął obok niej.
Strój, który miał na sobie, sprawiał, że wyglądał o wiele młodziej, jednak wciąż traktowano go jak osobę starszą.
Musiało go to denerwować.
– Jestem… znajomym Avery – zaczął Elliot, ale Avery mu przerwała, łapiąc go za rękę i wyjaśniając: – Nie znam tego pana. Jest tu zimno. Chodźmy do samochodu!
W tym samym czasie Tammy odciągn






