Uśmiech Shea stał się jeszcze szerszy. Nie wyglądała na udającą.
Ta kobieta nie wydawała się mądrzejsza od Layli. Nienawiść i uprzedzenia Avery do Shea stopniowo się rozwiewały.
Tak, Elliot kochał tę kobietę, ale im dłużej Avery na nią patrzyła, tym bardziej jej współczuła.
Po kolacji Hayden podszedł do Avery.
– Mamo.
– Czy chcesz mi coś powiedzieć? – zapytała Avery spokojnie, patrząc na swoj






