W jej kieliszku wciąż było sporo wina, a w misce ryżu.
Gdyby się nie pojawił, nie przepraszałaby ich.
"Życzę smacznego. Ja już pójdę." Po skończeniu zdania wyciągnął długie nogi i odszedł.
Ben natychmiast poszedł za nim z kieliszkami do wina w dłoni. "Elliot! Poczekaj na mnie!"
Tammy pokazała Avery kciuk w górę. "Avery, jesteś niezastąpiona."
Avery spojrzała na nią niewinnie. "Sam chciał wyjść."
"






