Hayden zamówił kawę i ponownie skupił uwagę na Shelly.
– Nie lubię być komuś coś dłużny – powiedział. – Podaj cenę!
– Chcesz kupić mojego syna? – zapytała zdezorientowana Shelly. – Próbujesz mi powiedzieć, że nie pozwolisz mi go więcej zobaczyć?
– Nie. Mogę to załatwić, jeśli chcesz go zobaczyć. Nie mam prawa zabraniać mojemu synowi widywania się z matką.
– Więc dlaczego oferujesz mi pieniądze? –






