Elliot otrząsnął się pierwszy. – Kiedy to było? – zapytał.
– W noc, kiedy Layla brała ślub – odparła Shelly.
Zmarszczył brwi. – Jesteś pewna?!
– Tak. I tak prędzej czy później byś się domyślił, bo mniej więcej wtedy zostało poczęte dziecko. Miałam znajomą, która pracowała w tym hotelu i pomogła mi wślizgnąć się na ślub Layli. Wtedy podsłuchałam w toalecie, jak ktoś planował odurzyć Haydera… Chciał






