Ivy jako pierwsza zauważyła Shelly i zawołała podekscytowana: "Shelly!"
Shelly natychmiast się odwróciła i była oszołomiona, gdy zobaczyła Ivy i Roberta.
To było duże miasto pełne niezliczonych ludzi, więc nie mogła pojąć, jakie są szanse na wpadnięcie na nich.
"Ivy, Robert" - Shelly instynktownie ukryła za sobą torbę z mlekiem modyfikowanym. "Kupujecie kwiaty?"
"Tak!" Uwagę Ivy przyciągnął Samuel






