Olivia
Obserwowałam jego profil, sposób, w jaki zaciskał szczękę i napinał palce na kierownicy. Idealna weekendowa bańka oficjalnie pękła.
– Więc... – odważyłam się po chwili napiętej ciszy. – Penelope Langford.
Jego wzrok pozostał utkwiony w drodze.
– Moja była.
– Tyle to zrozumiałam – powiedziałam, poprawiając się na siedzeniu, żeby lepiej go widzieć. – Nie rozumiem tylko, dlaczego nagle zainter






