Olivia
Po drugim kieliszku wina z trudem powstrzymywałam ziewnięcie. Adrenalina po konfrontacji z Ryanem opadła, pozostawiając po sobie jedynie wyczerpanie.
– Robi ci się sennie, Liv? – zapytała Emilia, zauważając moje wysiłki, by nie zasnąć.
– Po prostu to był długi dzień – przyznałam, sprawdzając godzinę w telefonie. Prawie północ. – Chyba powinnam już wracać do domu.
– Ale przecież dopiero co z






