Olivia
Podróż powrotna do hotelu upłynęła w naładowanym napięciem milczeniu. Dłoń Alexandra spoczywała na moim udzie, a jego kciuk leniwie kreślił wzory, które uniemożliwiały skupienie. Każdy dotyk wydawał się zamierzony, budując oczekiwanie.
Ledwo przekroczyliśmy próg apartamentu, a Alexander już przyparł mnie do drzwi, a jego usta zawładnęły moimi z drapieżną intensywnością. Jęknęłam w pocałunku






