– Czy on dobrze traktuje ciebie i swojego syna? – zapytała cicho jej mama.
Mia skinęła głową, opuszczając wzrok na dłonie; jej palce bawiły się serdecznym palcem. Nie zamierzała kłamać – słowa Anny sprawiły, że stała się tego świadoma.
– Nie przyłożył ręki do tego, co zrobił nam jego ojciec – powiedziała po chwili milczenia.
Jej matka powoli skinęła głową, obserwując córkę z cichym zrozumieniem. –






