Po jej policzku spłynęła łza, gdy zobaczyła Aidena idącego radośnie w jej stronę; w swoich maleńkich dłoniach trzymał małe pudełeczko.
Wyglądał na tak dumnego, tak podekscytowanego. Za nim szedł Alex, powoli i miarowo, nie odrywając od niej wzroku.
Wszystkie oczy na sali były teraz zwrócone na nią.
Mia miała ochotę wybuchnąć płaczem tu i teraz. Serce jej waliło, a pierś ściskały emocje, których na






