Alex ściska dłonie inwestorów, których właśnie przekonał do zainwestowania w jego nową firmę.
– Za więcej pieniędzy – mówi pan Kian z pewnym siebie uśmiechem, unosząc kieliszek.
– Za więcej pieniędzy – powtarzają inni.
Alex uśmiecha się, prawdziwym, głębokim uśmiechem, który dociera do jego oczu. Wypuszcza cicho powietrze, którego nie wiedział, że wstrzymywał.
Ten... ten moment znaczy wszystko. Je






