Joselin i ja przez chwilę nawiązaliśmy kontakt wzrokowy w niemym porozumieniu, że gdy tylko uporamy się z Talią, Rona również będzie musiała zniknąć.
Rona nie musiała nic mówić, by wszyscy w pokoju wiedzieli, że właśnie w ten sposób zabiła własną matkę. Duma wypisana na jej twarzy mówiła sama za siebie.
– Jak długo by to zajęło? – zapytałem, tłumiąc moją nieufność wobec niej.
– Czas to coś, cze






