Perspektywa Natalie
Napięcie w pokoju było tak gęste, że czułam się, jakbyśmy w nim pływali. Mordercze spojrzenie Charlie było skupione na mnie, a ja odwzajemniłam je z największą złością, na jaką było mnie stać.
Killian kipiał z wściekłości, siedząc za swoim biurkiem i wpatrując się w nas jak ojciec, który zaraz zgani swoje córki, a nie mój partner, który właśnie uratował mnie przed swoją żądną






