– Charlie zawsze miała szczególną więź z moją matką. Jest wobec niej bardzo opiekuńcza i zgadzam się, że powinna mieć coś do powiedzenia w kwestii tego, co dzieje się z naszą matką. – Killian oparł splecione dłonie na biurku i pochylił się do przodu, a jego gniewne spojrzenie pozostało niewzruszone.
– To nie usprawiedliwia jej zachowania w stosunku do żadnego z nas! Dlaczego pozwalasz jej, by zaw






