Punkt widzenia Natalie
Drzwi ledwie się za mną zamknęły, gdy wziął nade mną górę temperament. Nie miał prawa! Niezależnie od tego, czy był królem, czy nie!
Odwróciłam się na pięcie i pchnęłam je, niemal uderzając Killiana w twarz. Jego dłoń zacisnęła się na krawędzi drzwi i spojrzał na mnie z góry, równie zszokowany jak ja. Szybko stłumiłam to uczucie i spiorunowałam mojego partnera wzrokiem.
–






