Punkt widzenia Joselin
Uśmiechnęłam się do niego, gdy z warkotem wypowiedział moje imię. Ten dźwięk jeszcze bardziej rozbudził moją pewność siebie, gdy opuszki moich palców powędrowały w dół obojczyków, przez dekolt, by zatrzymać się na szczytach piersi. Gładka skóra była tam miękka w dotyku, ale wiedziałam, że gdybym spuściła wzrok, ujrzałabym czarne linie nordyckich run i splotów wyrytych w moi






