Wynurzając się na powierzchnię, zauważyłam, że mężczyzna wstał, a na samą myśl o tym, że mógłby do mnie dołączyć, ogarnęła mnie zawrotna radość. Być może równie mocno ekscytował się faktem, że mnie odnalazł, co ja, że odnalazłam jego.
Jego różowe wargi wykrzywiły się w półuśmieszku i nie potrafiłam stwierdzić, czy po prostu się cieszył, czy może wynikało to stąd, że wiedział coś, o czym ja nie mia






