Kiedy tylko zamknąłem za sobą drzwi, Killian się odezwał. – Domyślam się, że jesteś tu w sprawie Joselin.
Jego stwierdzenie trafiło w samo sedno; skinąłem głową, po czym podszedłem do przodu jego biurka, gdzie gestem dłoni zachęcił mnie do zajęcia miejsca. Panowała niesamowicie napięta, niezwykle niezręczna atmosfera. W jaki sposób ten człowiek z jednego z moich najlepszych przyjaciół stał się zu






