Punkt widzenia Joselin
Następnego ranka przywitał mnie zmęczony i zrzędliwy Tobias. Każdy wiedział, że mądrze jest schodzić mu z drogi, co oznaczało, że schodzili z drogi również mnie. To było niesamowite.
Pomagało w tym również to, że wszyscy się go bali. Cyrus dosłownie trząsł się jak liść, gdy Tobias rzucił się na niego za to, że na mnie wpadł. Mimo to miałam przeczucie, że to drżenie wynikał






