Ostatecznie znalazłam się w towarzystwie Henry'ego, Aishy, Margot, trzech najbardziej zaufanych wojowników i wściekłego Tobiasa. Przestraszył wszystkich nie na żarty, kiedy powiedziałam, że też idę. „Nie”, które z niego wyrwało, sprawiło, że wzdrygnął się nawet Killian. Było takie głośne, gardłowe i pełne wściekłości.
Przeszył mnie dreszcz, na który nie było tu ani czasu, ani miejsca.
Wygrałam t






