Z perspektywy Charlie
Kilka minut później Damien znalazł mnie na schodach, a ja od razu chwyciłam go za rękę i zaciągnęłam z powrotem na górę. I tak nie planowałam tam być, kiedy przybędzie rada. Gardziłam nimi.
Ale teraz, nawet po tym, jak zobaczyłam, jak bardzo Natalie była zrozpaczona faktem, że musi stawić im czoła bez Killiana u boku, nie miałam ochoty być tam nawet dla niej. Sama mogła sobi






