Axton
Ocierając pot z karku chusteczką, włożyłem ją do kieszeni. Od kilku dni czuję się nieswojo; musi krążyć jakieś paskudztwo.
– Wszystko w porządku, Axton? – pyta Alfa Soyer, a ja zerkam na niego.
– Tak, tylko napiszę do Eleny i zobaczę, gdzie jest – odpowiadam. Khan wierci mi dziurę w głowie, gdy wysyłam kolejną wiadomość do Eleny. Nadal mi nie wybaczyła i nie odwołała się do trybunału rady, c






