**Hunter**
Świat wciąż płonie, gdy w końcu zapada cisza. Dym i płomienie wiją się pośród zgliszczy, teraz miękkie i szare zamiast czarnych. Ogień liże ziemię nisko i sennie. Zapach prochu i krwi jest tak ciężki, że można się nim udławić. Byłem na wojnach, w zasadzkach, w pokojach pomalowanych na czerwono, ale nic nigdy nie wyglądało tak jak to. Ogród jest nie do poznania. Stoły przepołowione, krze






