**Alina**
Trzy miesiące. Tyle minęło od pożaru, od dymu, od nocy, kiedy mój świat eksplodował i jakoś odbudował się w tym samym oddechu. Posiadłość Donatello w większości się podniosła. Ściany są nowe, ogród czystszy, ale osmolone plamy na kamiennej ścieżce wciąż tam są – przypomnienie tego, ile kosztowało utrzymanie tej rodziny w pionie. Dom pachnie teraz cytrynową pastą do podłóg i świeżą farbą,






