Chociaż denerwuje mnie zachowanie Niko i sposób, w jaki poradził sobie z sytuacją, kiedy odchodzi, wracam do swoich codziennych zajęć. Razem z Gią bawimy się z dziećmi, zanim nadejdzie pora na drzemkę. Potem zaczynam od pierwszego zaplanowanego spotkania, a po nim czytam raport przygotowany przez mój zespół na temat bieżących projektów.
Nawet nie jestem aż tak bardzo zła, że rozkazał Ivanowi mni






