Jasne, oto tłumaczenie:
„Tak jest, proszę pana.” Maria porzuciła ubrania, którymi się zajmowała i natychmiast zniknęła w kierunku pokoju dziecięcego.
Jego oczy są ciemne, gdy wyciąga do mnie rękę. „Chodź tutaj.”
Moje serce podskakuje w piersi, ale tańczę powoli, jakby nie dotyczył mnie ton jego głosu i spojrzenie w jego oczach.
Głód.
Czuję gorąco na policzkach, rozchodzące się po mojej piersi






