Choć przyznaję, nie przyjechałbym tu bez konkretnego powodu. Amelia jest jedynym powodem, jakiego kiedykolwiek będę potrzebował. Muszę się upewnić, że ona to widzi. Rozumie, że zrobiłbym dla niej wszystko. W granicach moich możliwości lub nie. Ona jest wszystkim, na czym mi zależy. I jestem wdzięczny, że mam środki, aby to stwierdzić.
"Ach! Croissant! Mój pierwszy paryski croissant. I kawa! Ugh!"






