Jestem sama w łóżku. Ale zapach Linca unosi się w poduszkach, pościeli, moich zmysłach. Jego strona łóżka jest ciepła. Czuję, że dopiero co wyszedł. Ale dokąd? Przecież wciąż jest niedziela, prawda? Rozglądam się za telefonem, jest szósta po południu tego samego dnia, więc nie poszedł do pracy. Mój pęcherz wypiera wszystkie inne myśli z mojej głowy, gdy wstaję, żeby pójść się wysiusiać.
Po wysiusi






