"Znałam ją przez Trenta. Złożyłyśmy jej wizytę kondolencyjną i od czasu do czasu pomagałyśmy w drobnych sprawach" – mówi Ashley i zdaję sobie sprawę, że zadałam to pytanie na głos. Opowiada mi o swoim związku z Sheryl, a poczucie grozy tylko zaciska się w kłębowisku mojego pustego brzucha.
"Odwiedzam ją w każdy czwartek, żeby sprawdzić, jak się czuje. Kiedy tam dotarłam w tym tygodniu, była pijana






