Drżącą dłonią przykłada ją do ust, a ja nie mogę się powstrzymać; znowu wstaję z krzesła i podchodzę do niej, żeby móc ją przytulić do piersi. Wtula się we mnie, a moje serce szybuje w górę, gdy jej miękkość rozpływa się we mnie.
– O Boże. Nie wiedziałam. Tak mi przykro. – Jęczy w moją pierś, a moja dłoń zaciska się wokół jej talii. Nie chcę jej litości. Dawno już zapomniałem o Kathryn.
– Nie masz






