"Co ty do mnie teraz mówisz? Uważam, że zarezerwowałem to miejsce na wyłączność na cały dzień. Nie rozumiem, co próbujesz mi teraz powiedzieć." Linc mówi do trzeciej osoby, po którą poszła ochrona, żeby z nim porozmawiać. Nie wygląda na wściekłego i nie brzmi na wściekłego, ale widać, że po prostu trzyma to wszystko pod kontrolą. A to wrze tuż pod powierzchnią.
Linc mówi, że zarezerwował całe muze






