Amelia POV:::
To nasz ostatni dzień w Paryżu. Właściwie, jedziemy właśnie na pas startowy, gdzie czeka na nas prywatny odrzutowiec Linca. Nigdy nie zapomnę tych trzech dni, które tu z nim spędziłam. Nigdy. To coś, co wryło się w moją pamięć na całe życie. Chodzi mniej o miasto, nawet nie mieliśmy okazji zwiedzać go jak normalni, zwykli turyści, może kiedyś, kiedy przyjedziemy z większą ilością wol






