Wciąż całując i drażniąc moje sutki, ręce Linca wędrują po moim ciele, rozpalając mnie, rozkosznie i powoli. Pochłaniając wszystko.
"Jesteś taka miękka." Odrywa usta od mojego sutka, patrząc na mnie z burzą zbierającą się w jego ciemnych oczach.
Obejmuje moją drugą pierś i delikatnie ściska, utrzymując ze mną kontakt wzrokowy, chociaż w pokoju było ciemno, widzę go zbyt wyraźnie, mój oddech więźni






