Siedzi naprzeciwko mnie w salonie i mierzy mnie wzrokiem. Otwieram usta, żeby jej odpowiedzieć, ale w tym momencie wibruje telefon w mojej kieszeni. Sięgam po niego, a na ekranie widzę niezapisany numer. Nieznany. Spoglądam na wściekłe spojrzenie Sheryl, która obserwuje mnie z wyraźną nienawiścią.
Do pokoju wpada Hernandez. W pokoju gościnnym przylegającym do salonu urządził prowizoryczną izbę śle






