Przepyszny prąd przeszywa mi kręgosłup, elektryzując moje ciało i stawiając je w stan gotowości.
– Nie masz pojęcia, jak bardzo chciałem to powiedzieć. – Mówi, wodząc palcem po moich ustach, a potem dotykając ich lekko swoimi, delektując się, nie spiesząc się.
– Linc. – Drżę pod jego dotykiem. Jestem płynna i buzuję jak wulkan gotowy do wybuchu. On wciąż tylko mnie całuje, a ja jestem bezwładna po






