Henry mimowolnie zacisnął usta. – Jackie, tu nie ma porównania. Yvonne Frey jest moją żoną. Powinienem spędzać z nią czas.
– Żoną? – Jacqueline mocniej chwyciła telefon. – Henry, teraz ją uznajesz za swoją żonę?
– Od momentu, gdy ją poślubiłem, jest moją żoną – odparł Henry.
Jacqueline prychnęła, jej śmiech był pełen żalu. – A co ze mną? Henry, wróciłam, żeby zacząć z tobą od nowa, a ty mi mówisz,






