Shane lekko docisnął ranę Yvonne. – Czego żałujesz?
– Oczywiście, że nie posłuchałam twojej rady, żeby odejść od Henry’ego. Wtedy nie brałam twoich słów na poważnie, ale teraz, kiedy o tym myślę, naprawdę żałuję – Yvonne dławiła się, wtulając twarz w poduszkę.
W oczach Shane’a malował się niepokój. – Więc teraz go zostawisz?
Ciało Yvonne zadrżało, gdy płakała. – Tak, chcę go zostawić. Nie wiem, ja






