– Tak, po tym, co przeszła, i fakcie, że straciła dziecko, nie zniesie tego psychicznie, niezależnie od tego, jak silna jest. Co jeśli za bardzo to przeżyje? – Shane spojrzał na drzwi sali szpitalnej, a jego oczy wypełniał niepokój.
Mimo że Henry był nieco zirytowany spojrzeniem Shane'a, musiał przyznać mu rację.
– Wiem. Ja się tym zajmę, nie musisz się martwić – odparł chłodno Henry.
Shane ripost






