– Tak, – odpowiedział Henry, nie patrząc Yvonne w oczy.
Yvonne zadrwiła: – Nawet gdybym mogła, nie będę miała z tobą dzieci. Nie chcę, żeby dziecko było narzędziem, dzięki któremu znów będziesz przypodobywał się Jacqueline.
– Nie przypodobałem się Jackie – zmarszczył brwi Henry.
Yvonne ziewnęła: – Cokolwiek. Już mnie to nie obchodzi. Wyjdź, chcę spać.
Zamknęła znowu oczy i go zignorowała.
Henry pa






