Henry nadal milczał, ale zaciśnięte pięści i powściągliwy wyraz twarzy mówiły już same za siebie.
Rzeczywiście, Yvonne została zarażona wirusem.
Yvonne poczuła lekkie zawroty głowy i krzyknęła głośno: "Musicie stąd wyjść. Natychmiast wyjdźcie. Nie zostawajcie tutaj, zarażę was."
Henry był obojętny. "Nie, mam na sobie kombinezon ochronny."
"I co z tego? Kombinezon ochronny nie chroni całkowicie prz






