Joe był w szoku. Szybko wstał z krzesła. – Panie Lancaster, co pana tu sprowadza?
Joe czuł się w tej chwili trochę winny. Co prawda, dopiero co bronił reputacji dyrektora generalnego Lancaster Group, ale przed chwilą opowiadał historię pana Lancastera i pani Lancaster.
W końcu nie uzyskał zgody pana Lancastera. Gdyby pan Lancaster się o tym dowiedział, byłby bardzo zły.
Ale pana Lancastera nie był






