Słysząc to, Nana, choć głupia, w końcu coś zrozumiała.
Zacisnęła mocno dłonie. "Nic dziwnego, że Mandy wypytywała mnie o Henryka przez ostatnie dwa dni. I nigdy nie wspomniała o osobie, która jej się podoba. Przed przyjęciem ciągle powtarzała, jaki on jest przystojny!"
"Więc musisz być wyjątkowo ostrożna." Mistrz Mae szturchnął Nanę w brew. "Najpierw miałaś pannę Smith za rywalkę, a teraz masz kol






