Punkt widzenia Margot
Spojrzałam w dół na swoją tacę, lekko oszołomiona.
Była prawie pusta.
Nie czysta, nie wylizałam talerza jak zazwyczaj zrobiłby to Leo, ale zjadłam znacznie więcej, niż planowałam. Więcej niż udawało mi się wcisnąć w normalny dzień.
Mój żołądek był pełen. Było mi ciepło. Stabilnie.
Samo to wydawało się małym cudem pośród tego wszystkiego.
Odchyliłam się lekko na krześle, wypu






