Perspektywa Cobana
Piekły mnie knykcie.
Ten rodzaj głębokiego, pulsującego pieczenia, który pojawia się po uderzeniu w coś zbyt wiele razy z rzędu.
Worek treningowy wciąż kołysał się lekko przede mną, a jego łańcuch skrzypiał, gdy odchylał się w tę i z powrotem od ostatniego ciosu, jaki w niego wyprowadziłem.
Łup.
Głuche echo tego uderzenia wypełniło siłownię.
Stałem tam przez kolejną sekundę; moj






