Brzęczenie maszynki dało się słyszeć w cichej sali, gdy tylko Veronica ją włączyła.
Obejmując maszynkę smukłymi palcami, pochyliła się nad Matthew i ostrożnie zgoliła mu brodę.
Jego oczy były utkwione w niej, a jej delikatny zapach unosił się w jego nozdrzach. Przeniosło go to do czasów, gdy byli w Bloomstead, gdzie po raz pierwszy się spotkali i zakochali, co było takie wspaniałe.
Gdy Veronica po






