„Nie szkodzi. Mów śmiało”. Xavier nigdy nie traktował Melissy jak obcej.
„Zrozumiałem. Zbadałem już incydent, o który pytałeś. Tiffany rzeczywiście stała za wypadkiem samochodowym z zeszłej nocy” – powiedział mężczyzna w garniturze.
Melissa zesztywniała. „Jakim wypadkiem samochodowym?”.
„A co innego mogłoby to być? Oczywiście był to wypadek mający na celu wciągnięcie w to Roni”. Wyraz twarzy Xavie






