Spojrzała na towarzyszy stojących tuż obok niej, podczas gdy w jej głowie przemknęły twarze tych, którzy polegli. Dopiero wtedy uświadomiła sobie, jak głupia i żałosna była. "Idziemy…" – powiedziała, po czym natychmiast straciła przytomność, gdyż te słowa pochłonęły resztki jej sił.
Kilku najemników podtrzymało ją i odeszło, a jeden z nich niósł ją na plecach.
Ich ruchy nie zakłóciły działań Veron






